Już prawie wiosna :)

Przeprowadzamy się :)

Dzięki wspaniałomyślności władz miasta Sosnowiec i poparciu paru osób (dziękuję) zamieniam mieszkanie na podobne do obecnego, ale na parterze :)

Teraz mieszkam na pierwszym piętrze co przy dziecku na wózku inwalidzkim jest koszmarem!! Niestety mieszkanie to jest do całkowitego remontu, przebudowy.

Trzeba zrobić w nim ogrzewanie podłogowe w obecnej chwili jest na 4 piece kaflowe z zimna łazienką, trzeba wymienić drzwi, wyrównać ściany, położyć płytki - podłogi, wymalować ściany - ogrom, ogrom pracy i nakładów finansowych.

Korzystając z magi i siły internetu apeluje do Państwa o przekazanie materiałów budowlanych  :)

Kilka dni temu Gosia stała się posiadaczką aparatu, który pomaga jej stać i może w nim się uczyć kroczyć :)

Codziennie ćwiczymy utrzymywanie równowagi w pozycji stojącej. Czekamy na sterownik do implantu ślimakowego, który mają jej zakupić dwie fundację:

  • Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy - dziękuję !!!
  • Fundacja Wcześniak-dziękuję !!!

Gosi sterownik uległ w szkole uszkodzeniu i nie działa jak należy. Jak dostaniemy sterownik będę codziennie, powoli przyzwyczajać Gosię do implantu-Gosia będzie słyszeć.

Dziś Gosia przyglądała się rybką w akwarium, badała je liżąc : )

Wkrótce pojawi się na Polsacie reportaż o Gosi, o jej szkole i jej kolegach.

Od dawna Gosia nie miała ataku padaczki, rośnie, pięknie się rozwija. Ileż to dziecko się w życiu nacierpiało, miała wrzody które krwawiły, bolały a nikt nie chciał jej leczyć.Miała ciało obce w dwunastnicy, a nikt nie chciał jej pomóc.

Ileż mogłaby osiągnąć gdyby nie błędne diagnozy lekarskie. Teraz Gosia zasługuje już tylko na szczęśliwe życie, bez bólu.

Jesteśmy na turnusie rehabilitacyjnym w Zaździerzu.

Gosia ma niesamowitą kondycję, potrafi kilka godzin dziennie intensywnie ćwiczyć aż rehabilitanci się dziwią : ) Oczywiście i tym razem zauważalny jest postęp w rozwoju ruchowym Gosi - Gosia potrafi już stać w kombinezonie podwieszona tylko od góry !!

Na zdjęciu obok doskonale widać jak sepsy zniszczyły Gosi kolanka, jak są one krzywe. W przyszłości czeka Gosię operacja wydłużenia krótszej nóżki.

Gdyby nóżki Gosi były prawidłowo ukształtowane byłaby o wiele wyższą dziewczynką-tak tylko trochę jest wyższa od swego o połowę młodszego brata. Kolanka troszkę się wzmocniły, aczkolwiek dalej są najsłabszym ogniwem. Gdy Gosia długo stoi bolą ją - co manifestuje biciem i gryzieniem kolan.

Troszkę też pogoda jest nam nie na ręka, gdyż przy tak wilgotnej pogodzie dolegliwości bólowe kolan dają się Gosi mocno we znaki i trzeba jej podawać środki przeciwbólowe. No cóż niby środek zimy jest, a jakby jesień była.

A tu zdjęcie z zajęć w sali doświadczania świata. Gosia bardzo lubi takie zajęcia : )

Nie było w życiu Gosi jeszcze tak dobrego miesiąca :) Nic ją nie boli - czasem trochę kolanka, nie wymiotuję, nie ma ataków, nie choruję. Jest wesoła, ciekawska, szczęśliwa.

Pod koniec miesiąca jedziemy na turnus rehabilitacyjny do sprawdzonego już ośrodka "12 Dębów" w Zaździerzu. W nowym roku odbierzemy też aparat do nauki stania dla Gosi.

Dziękuję wszystkim za wsparcie, za darowizny i te duże (Panie Pawle dziękuję) i wszystkie malutkie - każde są ważne : )

To dzięki Wam Gosia może być leczona i rehabilitowana-DZIĘKUJĘ!!!

Jesteśmy na turnusie rehabilitacyjnym w Bystrej koło Bielska Białej w ośrodku "Michałkowo" :)

Rehabilitacja rewelacja, wszyscy terapeuci oddani dziecku, pomocni. Gosia ma zajęcia ruchowe 2,5 godziny dziennie oraz po godzinie: terapii SI, neurologopeda, pedagog/terapia wzroku. Stoi coraz pewniej, już ustawienie jej w pionie nie stanowi dużego problemu. Sama potrafię ją postawić :) Rehabilitanci twierdzą, że Gosia będzie w przyszłości stać, kroczyć : ))

Oczywiście nie samą pracą człowiek żyje, więc chodzimy na spacerki, bawimy się.

Filmik o rehabilitacji Gosi :  ))

 

 

 

Licznik odwiedzin