Minęło trochę czasu od mojego ostatniego wpisu, ale czas mija szybko a ja go nie mam wcale :(

Gosia ma nowe ortezy, które mają chronić jej chore kolanka przy staniu. Ortezy te są krótkie i trzymają tylko nóżki, wcześniej Gosia miała ortezy które trzymały ją od stóp do bioder. Trochę więc nie zadowolona jest, że tak uczyć stania się musi bez pomocy, ale dzielnie ćwiczy stanie :)

Opanowaliśmy wrzody żołądka męczące przez 3 lata Gosię-nie ma po nich śladu :) Wrzody były na tle alergicznym. Oczywiście dieta Gosi jest specyficzna jada:

Króliki, kaczki, gęsinę, oliwy z oliwek i olej lniany, maliny,jaja przepiórcze, syrop z agawy i dużo warzyw, banany, kaszę jaglaną itd.

Po takim jedzeniu Gosia ma siłę za 3, od rana do nocy fika koziołki :)

Prawie się skończyło rozliczenie darowizn od Was Kochani z 1%-uzbieraliśmy tyle co rok wcześniej-starczy na bieżące potrzeby i lekarstwa na dłuższy czas-DZIĘKUJĘ WAM !!!!!!

Obok zdjęcia Gosi z ćwiczenia stania :)

Dużo z Was pyta mnie co z Allegro-czy nie wystawiamy już aukcji charytatywnych. Otóż Allegro stworzyła nowy portal aukcyjny charytatywni.allegro.pl i kazała tam przenieść wszystkie charytatywne aukcję. Niestety to porażka, nie można wystawić większej liczby sztuk, a jedynie pojedyncze aukcję na dodatek tylko w opcji licytacja. Było dobrze-naprawdę wiele ludzi pomagało :( Oczywiście dalej mamy wystawione aukcję na charytatywni.allegro.pl-może się rozkręci. Obok  jest odsyłacz do naszych "nowych"aukcji :)

 

Pod koniec sierpnia Gosia była nad morzem, które uwielbia.

 

Nie wiem jak to możliwe ale Gosia czuje morze. Zawsze się uśmiecha patrząc na fale, czuje całą sobą ten magnetyzm i potrafi tak godzinami patrzeć w bezruchu.

Z nad Bałtyku Gosia pojechała prosto na ostatni już w tym roku turnus do ośrodka "12  Dębów" gdzie intensywne rehabilitacja przyniosły dużo korzyści wzmacniając pionową postawę Gosi-w prawdzie wymuszoną, ale jest coraz lepiej :)

Szkołę zaczęła więc Małgorzata z opóźnieniem, ale chodzi sumiennie nie wagarując, nie chorując-dzień w dzień. Przez wakacje śmigła o kilkanaście cm w górę i potrzebowała wymiany prawie całej garderoby :)

Jest spokojna, nie ma wcale od dawna ataków padaczki, nic ją nie boli, pięknie je i cieszy się życiem. 

Obok zdjęcie z pobytu nad morzem :)

 

Lato upływa u nas bardzo pracowicie :)

Gosia w sumie będzie na 4 turnusach rehabilitacyjnych, przed nią jeszcze dwa turnusy. Jutro Gosia wyjeżdża nad morze które kocha z dofinansowania PEFRON i pewnej Fundacji, a pod koniec sierpnia będzie znów ciężko pracować w Zaździerzu. 

Mamy łózko które tak chciałam dla Gosi, jest super-wykonanie, jakość i wygląd na 5+. Teraz Małgorzata jest bezpieczna, łóżko ma podnośnik i jest bajecznie kolorowe :)

Obok fotki Gosi w nowym królewskim łóżku i z turnusów rehabilitacyjnych :)

 

W tym miesiącu Gosię czeka intensywna rehabilitacja, dopiero co wróciła z "Michałkowa" (dziękuję Kochani za pomoc w opłaceniu wyjazdu), a już 22 jedzie na turnus do "12 Dębów". 

18 czerwca Gosia miała urodzinki-skończyła 10 lat!!

Wszystkiego Najlepszego Córeczko !!!

Gosia  nauczyła się schodzić ze swojego łóżka i może byłabym najszczęśliwsza na świecie gdyby nie fakt, że zazwyczaj schodzi w środku nocy i buszuje po ciemku w pokoju-narażając się na różnie niebezpieczeństwa. Cóż do tej pory spała na wielkim łożu z Ikea, trzeba pomyśleć nad zamianą łóżka na bardziej specjalistyczne, takie które zabezpieczy Gosię przed nocnymi wędrówkami :). Niestety koszt takiego łóżka jest olbrzymi, niby jak zwykłe łóżeczko dziecięce tylko trochę większe, a koszt 13.500 złotych. Dofinansowania z Pefron jeśli otrzymam pełne to będzie kwota 8100, resztę kwoty 5400 muszę sama uzbierać :(. Łóżko wygląda tak-

Na zdjęciach Gosia w "Michałkowie"

Na początku czerwca jedziemy do ośrodka "Michałkowo" w Bystrej koło Bielska Białej i tym samym zaczniemy okres intensywnej rehabilitacji Gosi. W porze letniej lepiej jeździ się na turnusy :) mniej rzeczy trzeba z sobą brać i dzieci nie chorują-nie zarażają. Gosia ma tam codziennie 4, 5 godziny rehabilitacji w tym 2 i pół ruchowej i w sumie dwie godzinny: logopedy, terapii ręki, terapii wzroku, terapii SI. To dużo, nawet bardzo dużo, ale dzielna dziewczynka nawet nie jest zmęczona tą ilością zajęć i gdy inne dzieciaczki padają ze zmęczenia ona nic sobie z tego nie robi.

Gosia uwielbia lato, jest zmarzluchem więc gdy słoneczko grzeje cieszy się bardzo :) Mam nadzieję, że w tym roku będzie piękne lato i będzie Gosia mogła wygrzać swoje kości :) 

Chyba skończyły się Gosi problemy z żołądkiem, nie wymiotuję, nie krwawi, nie widać aby coś Gosię bolało, a przy tym wcale nie ma ataków padaczki które występowały równocześnie z wymiotami krwią. Je dużo i z chęcią :) Miałam rację twierdząc, że wszystkie BARDZO duże problemy zdrowotne spowodowane są przez PEG-którym na siłę chcieli uszczęśliwić Gosię lekarze, nie licząc się z moim zdaniem i opinią na ten temat. 

Obok majowa fotka Gosi :)

 

 

 

 

Licznik odwiedzin