W ostatnim czasie Gosia była na turnusie rehabilitacyjnym w ośrodku "12 Dębów" gdzie jak zwykle dzielnie ćwiczyła-oczywiście myło to możliwe tylko dzięki Wam Śmiech

Gosia w szkole zaraziła się kokluszem, nie jest szczepiona na nic i czekanie na ogólnej świetlicy na transport do domu skończyło się dla niej bardzo nieprzyjemną chorobą.

Bidulka zanosi się z kaszlu, nie chodzi do szkoły już drugi miesiąc i końca tego paskudztwa nie widać :( Na szczęście ogólnie czuje się dobrze, jest wesoła i fika całymi dniami swoje fikołki. Choroba jednak skomplikowała nam życie, Gosia miała przecież mieć zabieg antyrefluksowy, który się nie wiadomo kiedy teraz odbędzie. Czekam wiec na poprawę zdrowia Gosi, na szczęście nikt z domowników nie zaraził się. 

Obok fotki zimowego turnusu Uśmiech

Witaj Nowy Roku 2015 Uśmiech

Podsumowując miniony 2014 rok muszę stwierdzić, że pomimo różnych trudnych sytuacji był to dla mojej rodziny dobry rok. Nikt poważnie nie zachorował, Gosi stan się ustabilizował-pięknie je, rośnie i się super rozwija. Wszystkie założone cele osiągnęłam, no może oprócz zrobienia prawa jazdy, bo nie umiem ruszać pod górę i to mnie tak stresuję że nie dam rady...może kiedyś. Gosia była na 5 turnusach rehabilitacyjnych w 2014 roku, miała tez dwa razy w tygodniu rehabilitację prywatną, zajęcia z psychologiem i logopedą. Oby ten rok był również dla nas łaskawy.

Kochani Wasze darowizny BARDZO nam pomogły, bez WAS nic nie byłoby możliwe-dziękuję za to, że jesteście!!!!!!

Co u nas w 2015 roku.

Już za kilka dni, bo 1 lutego turnus w "12 Dębach", Gosie więc czeka bardzo pracowity początek roku.

Za kilka dni dowiem się też kiedy zostanie wykonany u Gosi laparaskopowo zabieg antyrefluksowy, który pozbawi ją nieprzyjemnego i bardzo bolesnego pieczenia w przełyku.

Małgorzatka dostała od Was na gwiazdkę prezenty, piękną kolorową pościel, zabawki, podusię mięciutką i uroczy kocyk-jest mega szczęśliwa, co widać na fotkach.

Dziękuję w imieniu swoim i Gosi Całus

 

Minęło trochę czasu od mojego ostatniego wpisu, ale czas mija szybko a ja go nie mam wcale :(

Gosia ma nowe ortezy, które mają chronić jej chore kolanka przy staniu. Ortezy te są krótkie i trzymają tylko nóżki, wcześniej Gosia miała ortezy które trzymały ją od stóp do bioder. Trochę więc nie zadowolona jest, że tak uczyć stania się musi bez pomocy, ale dzielnie ćwiczy stanie :)

Opanowaliśmy wrzody żołądka męczące przez 3 lata Gosię-nie ma po nich śladu :) Wrzody były na tle alergicznym. Oczywiście dieta Gosi jest specyficzna jada:

Króliki, kaczki, gęsinę, oliwy z oliwek i olej lniany, maliny,jaja przepiórcze, syrop z agawy i dużo warzyw, banany, kaszę jaglaną itd.

Po takim jedzeniu Gosia ma siłę za 3, od rana do nocy fika koziołki :)

Prawie się skończyło rozliczenie darowizn od Was Kochani z 1%-uzbieraliśmy tyle co rok wcześniej-starczy na bieżące potrzeby i lekarstwa na dłuższy czas-DZIĘKUJĘ WAM !!!!!!

Obok zdjęcia Gosi z ćwiczenia stania :)

Dużo z Was pyta mnie co z Allegro-czy nie wystawiamy już aukcji charytatywnych. Otóż Allegro stworzyła nowy portal aukcyjny charytatywni.allegro.pl i kazała tam przenieść wszystkie charytatywne aukcję. Niestety to porażka, nie można wystawić większej liczby sztuk, a jedynie pojedyncze aukcję na dodatek tylko w opcji licytacja. Było dobrze-naprawdę wiele ludzi pomagało :( Oczywiście dalej mamy wystawione aukcję na charytatywni.allegro.pl-może się rozkręci. Obok  jest odsyłacz do naszych "nowych"aukcji :)

 

Pod koniec sierpnia Gosia była nad morzem, które uwielbia.

 

Nie wiem jak to możliwe ale Gosia czuje morze. Zawsze się uśmiecha patrząc na fale, czuje całą sobą ten magnetyzm i potrafi tak godzinami patrzeć w bezruchu.

Z nad Bałtyku Gosia pojechała prosto na ostatni już w tym roku turnus do ośrodka "12  Dębów" gdzie intensywne rehabilitacja przyniosły dużo korzyści wzmacniając pionową postawę Gosi-w prawdzie wymuszoną, ale jest coraz lepiej :)

Szkołę zaczęła więc Małgorzata z opóźnieniem, ale chodzi sumiennie nie wagarując, nie chorując-dzień w dzień. Przez wakacje śmigła o kilkanaście cm w górę i potrzebowała wymiany prawie całej garderoby :)

Jest spokojna, nie ma wcale od dawna ataków padaczki, nic ją nie boli, pięknie je i cieszy się życiem. 

Obok zdjęcie z pobytu nad morzem :)

 

Lato upływa u nas bardzo pracowicie :)

Gosia w sumie będzie na 4 turnusach rehabilitacyjnych, przed nią jeszcze dwa turnusy. Jutro Gosia wyjeżdża nad morze które kocha z dofinansowania PEFRON i pewnej Fundacji, a pod koniec sierpnia będzie znów ciężko pracować w Zaździerzu. 

Mamy łózko które tak chciałam dla Gosi, jest super-wykonanie, jakość i wygląd na 5+. Teraz Małgorzata jest bezpieczna, łóżko ma podnośnik i jest bajecznie kolorowe :)

Obok fotki Gosi w nowym królewskim łóżku i z turnusów rehabilitacyjnych :)

 

 

 

Licznik odwiedzin