W sobotę Gosia wróciła z turnusu rehabilitacyjnego w ośrodku "12 Dębów" w Zaździerzu. Była chwalona przez wszystkie ciocie i wujków rehabilitantów-oczywiście ciężko pracowała na te pochwały Puszcza oczkoNastępny turnus dopiero w wakacje. Im dziecko starsze tym ciężej pozyskać środki na rehabilitację, poza tym coraz więcej rodzi się niepełnosprawnych dzieci, ratuje się coraz mniejsze wcześniaki z góry skazując je na życie w niepełnosprawności. Nie wiem czy to słuszne-powinna być jakaś granica. Medycyna robi postępy lecz ciężar ich spoczywa na rodzicach.

Trzeba pochwalić Gosię, jej szkołę i Panią logopedę-dzięki ciężkiej pracy papkozjadacz nauczył się gryźć. Potrafi ugryźć banan i go zjeść co dla niej jest nie lada wyzwaniem, gdyż jeszcze niedawno była karmiona za pomocą sondy umieszczonej w brzuchu. Jest nadzieja, że Gosia będzie w przyszłości jadła kanapki. Teraz jej jedzenie gniotę delikatnie widelcem i wcina bez krztuszenia Śmiech

Czekamy z niecierpliwością na wiosnę, bo takiej pogody nie lubimy Dezaprobata Gosię gdy jest zimno, ponuro i wilgotno bolą chore kolanka i jest markotna. 

Obok fotka z rehabilitacji.

Pozdrawiamy Wszystkich serdecznie !!

 

Jak ten czas szybko leci, zanim się obejrzałam i zaktualizowałam stronę Gosi zrobił się koniec stycznia.

 

Kochani w Nowym Roku i Wam i sobie samej życzę wszystkiego co Najlepsze!!!

U nas dobrze. Po tych wszystkich operacjach na żołądku, diecie i leczeniu farmakologicznym Gosia nie ma żadnych dolegliwości bólowych. Nie płacze wcale, dobrze sypia i nie bije się w końcu po brzuchu. 

Zimy nie ma, a ja miałam Gosiule wytarzać w śniegu Niezdecydowanie Niedługo ferie i wyjazd na turnus rehabilitacyjny w "12 Dębach". Gosia jest już bardzo sprawna, gdyby nie jej bardzo chore kolanka stałaby już na nóżkach. Codziennie ćwiczymy. Dziewczyna rośnie jak na drożdżach :)

Na fotce Gosia o 6 rano :)

Dni robią się coraz krótsze-czas mija szybko.

Nie lubię jesieni, jest taka smutna Dezaprobata

U nas wszystko w jak najlepszym porządku.

Gosia zdrowa, silna, szczęśliwa. Ma dużo zajęć dodatkowych, do ferii zimowych nie jedzie na żaden turnus rehabilitacyjny.

Gdy jest ciepło i słonecznie chodzimy na spacerki.

U mnie po kontrolnym usg wątroby nastał czas spokoju i radości. Żaden nowy guz mi nie urósł, a te co mam stoją w miejscu. Przez ostatnie miesiące chyba miałam depresję z powodu beznadziejnej mojej sytuacji zdrowotnej-rodzinnej, teraz budzę się ze złego snu i znów chce mi się żyć Uśmiech

Zakończył się czas księgowania 1% w Fundacji-jak zwykle Kochani nie zawiedliście nas.

DZIĘKUJEMY!!!!!

 

 

Właśnie wróciliśmy z turnusu rehabilitacyjnego w ośrodku "12 Dębów" w Zaździerzu.

Od wielu lat tam jeździmy i zawsze po takim turnusie Gosia jest bardzo zmęczona, ale i wzmocniona ogólnie.

Dużym plusem ośrodka jest basen, Gosia uwielbia terapię w wodzie :)

W lutym znów tam jedziemy.

Gosia zrobiła olbrzymie postępy, potrafi się złapać czegokolwiek i sama podciągnąć do klęku i stania.

To zasługa ciężkiej pracy na turnusach rehabilitacyjnych i wspaniałych rehabilitantów, którzy tak jak i Gosia dają z siebie wszystko !!

Bez Was jednak nic nie byłoby możliwe-DZIĘKUJĘ!!!!

Koniec roku-wakacje :)

Hurra!! Gosia oczywiście zdała do następnej klasy.

Już 12 lipca będziemy na turnusie rehabilitacyjnym w ośrodku "Michałkowo" w Bystrej koło Bielska Białej. Liczę na kolejne drobne kroczki w rozwoju Gosi :)

W tym roku wakacje są lajtowe, nie ma 5 turnusów, a jedynie 3. Gosia też musi odpoczywać. 

Będziemy jeździć nad jeziorko i moczyć nogi w wodzie, będziemy się bawić w piasku i szukać wiatru w polu :)

Bardzo Was proszę o wsparcie Gosi w wyjeździe na turnusy, na subkoncie środki się skończyły, ja z racji problemów zdrowotnych i marnej formy psychicznej nie dałam rady wysłać tyle co zwykle apeli.

Dziękuję w imieniu Gosi :)

 

JESTEŚMY

Gosia wróciła z turnusu w "Michałkowie" Śmiech

Dała z siebie wszystko, codziennie przez 4 i pół godziny ciężko pracowała, ale wszystkie ciocie i wujkowie nie mogli się nadziwić jaka ona jest grzeczna i jak dużo już potrafi.

Po ćwiczeniach były długi spacer, moczenie nóżek w górskim potoczku i podziwianie górskich widoków.

Za miesiąc kolejny turnus w "12 Dębach", a teraz można wypocząć i nabrać sił na nowe wyzwania.

Dziękuję Kochani-bez Was ta strona byłaby smutna, bez Was Gosi los byłby ciężki-dziękuję Śmiech

 

 

 

Licznik odwiedzin